Przymusowe odbieranie na kontakty

Tematy związane z funkcjonowaniem kuratorskiej służby sądowej w pionie rodzinnym.

Moderatorzy: Ultima, BBG, Sasquatch

Przymusowe odbieranie na kontakty

Postautor: nius » 03 wrz 2009, 17:59

Witam Szanowne Grono Rodzinne :D
Ostatnio zapoznałem się z propozycjami zmian art. 598 kpc dotyczących sposobu efektywnego egzekwowania kontaktów rodziców z dziećmi. Projekt wprowadza niebezpieczny moim zdaniem przepis umożliwiający przymusowe odbieranie dzieci w terminach określonych w postanowieniu o kontaktaktach na czas określony przez sąd. Z przepisu i uzasadnienia wynika, że postanowienie o przymusowym odebraniu przestaje być czynnością jednorazową a staje się czynnością ciągłą przez czas określony przez sąd.
Czy wyobrażacie sobie co będziie się działo z psychiką dzieci przymusowo odbieranych przykładowo na 3 godzinny kontakt raz w tydodniu (a bywają postanowienia o kontaktach kilka razy w tygodniu) :?: Makabra.
Osobiście nie mogę sobie wyobrazić prawidłowego kontaktu dziiecka przymusowo odebranego od jednego rodzica z drugim rodzicem. Uważam, że nie dopuszczalnym jest wprowadzenie takiego zapisu. Przymusowe odebranie dziecka na kontakty zostało już wprawdzie wprowadzone do kpc, ale z zapisu art. 598 ze znaczkiem 12a wynka, że jest to czynność jednorazowa, którą sąd może zlecić ponownie bez potrzeby ponownego wydawania postanowienia w tej sprawie, jeżeli zobowiązany ponownie naruszy postanowienie o kontaktach.
Jetsem zdecydowanym przeciwnikiem stosowania przymusowego odbierania dzieci na kontakty ze względu na dobro dziecka. Należy zastosować inne środki zmuszające zobowiązanego do umożliwienia kontaktów a nie karać dzieci przymusowym ich odbieraniem.
Uwazam, że powinniśmy w tej sprawie udzerzyć na alarm, gdzietylkojest to możliwe, poniewaz wprowadzenie tego przepisu jest szkodliwy dla dobra dziecka. :!:
Co o tym myślicie :?:
nius
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 141
Rejestracja: 29 wrz 2005, 12:51
Lokalizacja: Okręg Lublin
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Postautor: kesey » 03 wrz 2009, 23:41

Witaj Nius,

podobnie postrzegam zaproponowane rozwiązania- są uciążliwe dla dziecka, a nie dal osoby dorosłej, nie przestrzegającej zasad kontaktu. Chyba gdzieś zatraciło się dobro dziecka biorąc pod uwagę, że przy egzekucji kontaktów raczej nie będzie występował czynnik zagrożenia zdrowia, bądź życia małoletniego (wszak odebranie miałoby następować od osoby, która na wcześniejszym etapie, w ocenie sądu, dawała lepszą rękojmię prawidłowości wykonywania władzy rodzicielskiej).

Pozdrawiam.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą- najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a następnie pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
kesey
VIP
VIP
 
Posty: 1735
Rejestracja: 25 kwie 2005, 23:51
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 197 razy

Postautor: nius » 05 lis 2009, 15:28

Witajcie.
Przyznam, że liczyłem na większe zainteresowanie tematem. Kesey dzięki za odpowiedź. Przypuszczam, że brak wypowiedzi na ten temat spowodowany jest tym, że jeszcze w niewielu sądach wydawane są postanowienia o przymusowym odbieraniu dzieci do kontaktów.
Proszę napiszcie, gdzie (w jakim okręgu) wykonujecie takie postanowienia i wjaki sposób są one zlecane (czy jako czynność jednorazowa czy też wielokrotna np. 3 x wtygodniu) :?: U nas ostatnio zleca sie to jako czynności wielokrotne, co moim zdaniem jest sprzeczne z art. 598 ze znaczkiem 12a.
Czekam na odpowiedzi.
Pozdrawiam.
nius
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 141
Rejestracja: 29 wrz 2005, 12:51
Lokalizacja: Okręg Lublin
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Postautor: PATEK32 » 24 lis 2009, 15:38

---------- 13:35 24.11.2009 ----------

Zgadzam się z Wami. Gdzie w tym wszystkim Prawo i Głos dziecka, które nie chce iść do jednego z rodziców. Dlaczego mamy robić coś wbrew ich woli gdzie w tym wszystkim RZECZNIK PRAW DZIECKA, gdzie jego stanowisko. Czy w tych sporach ktoś ma na uwadze godność dzieci czy ktoś się będzie liczyć z ICH zdaniem. Ta ustawa jest chora i nie wiadomo jak podziała to na psychike dzieci, moga one dostać trwały uszczerbek w psychice tego nikt nie bierze pod uwagę???

---------- 13:38 ----------

Uwazam, że powinniśmy w tej sprawie udzerzyć na alarm, gdzie tylkojest to możliwe, poniewaz wprowadzenie tego przepisu jest szkodliwy dla dobra dziecka ZGADZAM SIÊ Z TOB¡! Ja juz napisałam to RZECZNIKA tylko bez rezultatu jak narazie. Gdzie jeszcze mozna uderzyc dajcie znać.
PATEK32
 
Posty: 7
Rejestracja: 24 lis 2009, 15:28
Lokalizacja: wrocław
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: Anna Maria » 24 lut 2010, 23:29

To jakieś jedno wielkie nieporozumienie jeśli chodzi o G£OS i PRAWA dziecka. Nie twierdzę, że dziecku należy tego odmawiać, ale czy nikt nie jest w stanie zauważyć, że dziecko jest wciągane przez tego rodzica, z którym mieszka na codzień w jego rozgrywki. Czy tak trudno zauważyć, że dziecko zostało zmanipulowane? Dziecko nie jest w stanie obronić się przed przebiegłością dorosłego przecież rodzica, który traktuje własne dziecko jak narzędzie do walki z drugim rodzicem, który ośmielił się pójśc do sądu. Wiem co piszę, bo ojciec córki- dziś 11-letniej, a w chwili kiedy ją odebrak o jedną godzinę wcześniej ze szkoły miała 10 lat, pastwi się psychicznie na nią od dwóch lat nieprzerwanie. Kontakty z dzieckiem mam na papierze, tak jak na papierze mam przymusowy odbiór dziecka. Trzykrotne próby odbioru z kuratorem spełzły na niczym, bo kurator oświadczyła mi, że nie dotknie dziecka. Ojciec prowadzi dyskusje w formie swoich kłamstw, czego nie da się spokojnie wysłuchać. Podaje się za prawnika, choć nikt nie poprosił o udokumentowanie tego. Ja przez 14 lat naszego związku nie widziałam takiego dokumentu.
Niestety ojciec mojej córki okazał się despotą. Nie poznaję własnego dziecka, które po dwóch latach stało się agresywne wobec mnie, przytacza same przykre wspomnienia, nawet ostrzega mnie, żeby uważała bo może mi się coś stać. Czy to jest właściwe oddziaływanie ojca na dziecko. Trzy i pół roku karmiłam córkę piersią. Do trzeciej klasy czytałam jej książki na dobranoc. A teraz nie poznaję własnego dziecka.
Dziecko mówi: "nie chcę jechać do matki" co raz częściej słyszy się głosy: "uszanować decyzję dziecka" - w takim razie jak będzie mówiło: nie chcę iść do szkoły, nie chcę posprzątać pokoju, nie chcę odrobić lekcji - to też mamy uszanować decyzję dziecka.???
Niech nigdy nie stwardnieje mi serce od uderzeń ludzkich
Anna Maria
 
Posty: 1
Rejestracja: 24 lut 2010, 22:42
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: Aurelius » 16 mar 2010, 18:32

W Projekcie ustawy o zmianie kpc z dn. 12.01.2010 r. w uzasadnieniu można zapoznać się z polemiką Projektodawcy z Uchwałą SN w sprawie III CZP 75/08. Dość ciekawa i rzeczowa argumentacja. (strona 5).

----> KLIK!
Nasze życie publiczne i społeczne będzie przecież takie jakim go uczynimy. Nikt nie zrobi tego za nas, ale i nikt nie powinien tego robić bez nas. (...) Tylko oportuniści i ludzie leniwi sądzą, że jest inaczej, wizjonerzy i liderzy z prawdziwego zdarzenia stawiają sobie zadania i z uporem godnym słusznej sprawy dążą do ich zrealizowania.
prof. Zbigniew Lasocik

______________
Obrazek
Awatar użytkownika
Aurelius
VIP
VIP
 
Posty: 2836
Rejestracja: 17 sty 2006, 0:09
Lokalizacja: Katowice
Podziękował : 231 razy
Otrzymał podziękowań: 277 razy

Postautor: nasir » 18 mar 2010, 23:17

Witam, Właśnie w najbliższych dniach czeka mnie wykonanie Postanowienia o przymusowym odberaniu dziecka i oddaniu matce na kontakty na kilka godzin. Mam nadzieję, że dogadam się z rodzicami i nie będzie scen bo najbardziej w sprawie ucierpi dziecko. Nie zamierzam się szarpać, wydzierać dziecko na siłę. Jeśli będzie źle odstąpie od wykonania czynności. Jakieś propozycje?:)
nasir
 
Posty: 24
Rejestracja: 17 lip 2008, 9:58
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: Aurelius » 28 kwie 2010, 22:55

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu przyznał obywatelowi polskiemu 5 tys. euro za straty moralne, których doznał wskutek niemożności odwiedzania swego dziecka ------> klik


Zamiast płacić grzywnę na rzecz Skarbu Państwa, rodzic, który uniemożliwia drugiemu kontakt z dzieckiem wypłaci mu za każde utrudnienie kwotę określoną przez sąd opiekuńczy ------> klik
Nasze życie publiczne i społeczne będzie przecież takie jakim go uczynimy. Nikt nie zrobi tego za nas, ale i nikt nie powinien tego robić bez nas. (...) Tylko oportuniści i ludzie leniwi sądzą, że jest inaczej, wizjonerzy i liderzy z prawdziwego zdarzenia stawiają sobie zadania i z uporem godnym słusznej sprawy dążą do ich zrealizowania.
prof. Zbigniew Lasocik

______________
Obrazek
Awatar użytkownika
Aurelius
VIP
VIP
 
Posty: 2836
Rejestracja: 17 sty 2006, 0:09
Lokalizacja: Katowice
Podziękował : 231 razy
Otrzymał podziękowań: 277 razy

Postautor: zupka55 » 08 mar 2013, 12:47

Nie uważam, aby ten przepis był niebezpieczny!
Jeśli Sąd dobrze rozeznał sytuację i postanowił, że np. ojciec dziecka nie zagraża mu i wyraża zgodę na kontakt np.1 raz w tygodniu, to jeśli matka będzie te kontakty dalej utrudniać to ONA sama przyczyni się do krzywdy dziecka a nie ten wspomniany zapis! W końcu ktoś się za to zabrał, sama osobiście niejednokrotnie byłam wkurzona, gdy matka tylko dlatego, że miała prywatne niesnaski z byłym mężem nie zgadzała się na kontakty a samo dziecko wręcz wyrywało się do ojca!!!
zupka55
 
Posty: 6
Rejestracja: 07 mar 2013, 12:03
Lokalizacja: Ostrzeszów
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: nius » 18 mar 2013, 18:01

Droga Zupko55. Nie pisałem, że ten przepis jest niebezpieczny tylko, że jest szkodliwy dla dobra dziecka. Na szczęście od dawna nie spotkałem się z jego stosowaniem i mam nadzieję, że nadal sędziowie nie będą go stosowali, dlatego nie widzę potrzeby polemiki.
Pozdrawiam :lol:
nius
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 141
Rejestracja: 29 wrz 2005, 12:51
Lokalizacja: Okręg Lublin
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Postautor: kropka » 18 mar 2013, 21:16

A ja się spotykam, aktualnie. Pan ma orzeczone szerokie kontakty z synem lat 9,5 i kurator jest obecny w ramach odebrania do kontaktu. Dziecko kategorycznie odmawia spotkań z ojcem, a podczas prób (ojciec przyjeżdża z Lublina do Szczecina) robi taki cyrk, że głowa boli. Płacze, ucieka do łazienki, zamyka się w niej i w swoim pokoju. Pan napisał skargę na poprzedniego kuratora, który wg niego był zbyt bierny w trakcie wykonywania orzeczenia. A co my mamy robić? Bić się z dzieckiem, siłą go wydrzeć matce? Wydanie takiego przepisu to porażka. Gdzie tu dobro dziecka?
Koty i kobiety zawsze robią to, co chcą, więc psy i mężczyźni powinni się z tym pogodzić:)
Awatar użytkownika
kropka
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 811
Rejestracja: 26 kwie 2005, 18:00
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 566 razy
Otrzymał podziękowań: 64 razy

Postautor: arabica32 » 20 mar 2013, 18:32

To ja czegoś nie rozumiem albo coś przegapiłam i jestem do tyłu. Przecież nie ma przymusowego odebrania dziecka na kontakty. tu nie obowiązuje tryb 598. Skąd więc takie orzeczenie Kropko? czy sąd zlecił kuratorowi przymusowe odebranie na kontakty czy obecność kuratora przy przekazaniu na kontakty?
arabica32
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 103
Rejestracja: 07 gru 2008, 15:57
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: kropka » 20 mar 2013, 19:43

Mniej więcej mówiący o tym fragment orzeczenia wygląda następująco"
"...przy czym wnioskodawca będzie odbierał małoletniego w miejscu zamieszkania, każdorazowo w obecności kuratora sądowego pokrywając koszty jego udziału w tej czynności".
Korzystamy z podstawy prawnej:
Art. 91 ust. 1 pkt 3 i ust. 2 i 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001r. o kuratorach sądowych (Dz.U.01.98.1071).
Koty i kobiety zawsze robią to, co chcą, więc psy i mężczyźni powinni się z tym pogodzić:)
Awatar użytkownika
kropka
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 811
Rejestracja: 26 kwie 2005, 18:00
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 566 razy
Otrzymał podziękowań: 64 razy

Postautor: pani_x » 20 mar 2013, 22:45

ja wykonuję dokładnie taką samą czynność; początkowo sceny straszne, aktualnie bez większych problemów ale za to m.in. w weekendy i święta - ja czuję że swoją robotę już wykonałam i rodzina przy minimalnym wysiłku poradziłaby sobie bez mojej obecności, ale SO zdania zmienić nie chce i to jest porażka..
pani_x
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 7
Rejestracja: 09 maja 2012, 19:50
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postautor: nius » 26 mar 2013, 18:24

Witaj Kropko :lol:
W przypadku Twojego orzeczenia odnoszę wrażenie, że chodzi o obecność kuratora przy odbieraniu małoletniego przez ojca. W tym przypadku nie jest to odbieranie do kontaktów z art.598 kpc. Z orzeczenia rozumiem, że to ojciec ma odebrać małoletniego a kurator ma tylko być obecny.
nius
k.zawodowy
k.zawodowy
 
Posty: 141
Rejestracja: 29 wrz 2005, 12:51
Lokalizacja: Okręg Lublin
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Następna

Wróć do Kuratorzy rodzinni

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość